Jak można zauważyć jestem miłośnikiem wszelakich drożdżowych wypieków. Nie sprawiają mi one trudności w przygotowaniu, choć może dzieje się tak dlatego, że przepisy z których korzystam nie są bardzo wymagające, a jednak efekt końcowy satysfakcjonuje w 100%.
Dlatego też, kolejny raz dzielę się przepisem na pyszne śniadaniowe ROGALE z maślaną, cynamonowo-migdałową kruszonką. Idealnie nadają się na leniwe, niedzielne przedpołudnie.. czyli wtedy gdy większość z nas ma czas na oczekiwanie, aż drożdżowe wyrośnie.
Troszkę prywaty: przestoje na blogu spowodowane zmianami w moim życiu, dlatego też, wpisy na pewno nie będą regularne, ale może uda mi się w końcu przemycić troszkę kanadyjskich potraw. Najpierw potrzebuje tylko trochę czasu, żeby sama się z tym uporać i ogarnąć w nowej rzeczywistości.
Ps. jakoś zdjęć umarła, dlatego, że aparat został w Polsce (ważył za dużo, żeby zmieścić się do bagażu ;d)
Na 8 rogalików.
Składniki:
- 400 g mąki,
- 250 ml mleka,
- 2 łyżki masła,
- 4 łyżki cukru,
- 1 łyżeczka suchych drożdży,
- Szczypta soli.
Mąkę przesiać do miski, dodać drożdże oraz cukier i sól, całość wymieszać. W garnuszku podgrzać mleko z masłem, do około 35-40 stopni i przelać je do misy z mąką. Ciasto wymieszać drewnianą łyżką, a następnie przełożyć na stolnicę podsypaną mąką i wyrobić ręką. Odstawić pod przykryciem na 1 h. Po tym czasie ciasto podzielić na 8 części, uformować kulki, które następnie rozwałkować na kształt elipsy. Każdy placek zawijać w rulon i formować rogaliki. Odstawić pod przykryciem na 20-30 minut.
Kruszonka:
- 2 łyżki mąki,
- 2 łyżki cukru,
- 2 łyżki masła,
- 2 łyżki płatków migdałowych,
- szczypta cynamonu.
Wszystko połączyć w miseczce, rozcierając masło palcami z pozostałymi składnikami.
- Dodatkowo 2 łyżki wody rozmieszane z 1 łyżka cukru pudru.
Gdy rogaliki są już wyrośnięte, każdy z nich posmarować wodą z cukrem, a następnie obsypać kruszonką. Tak przygotowane wstawić do nagrzanego piekarnika do 190 st. (termoobieg) na 25 minut.
Ważne, żeby przed wstawieniem rogali włożyć na dno kokilkę z garścią kostek lodu lub można spryskać środek piekarnika wodą.
Smacznego!
Najlepsze drożdżówki jakie jadłam ever! no.. może najlepsze moje drożdżówki jakie jadłam ;)) Ciasto wyjątkowo przyjemnie się robi, nic się nie klei, ładnie wchłania tłuszcz przy wyrabianiu, aż sama byłam zaskoczona. Po niemiłych przygodach z ciastem na pączki, zabierałam się jak "pies do jeża" żeby zrobić ciasto drożdżowe, ale udało się, dlatego też dzielę się z Wami przepisem na te świetne drożdżówki. Oczywiście wypełnienie to już kwestia indywidualna, ja opisałam jak przygotowuję ser i mak, ale polecam również budyń albo dżem.
Inspiracja pochodzi z książki pani Ewy Aszkiewicz.
Składniki:
- 3 szklanki mąki (najlepiej tortowej),
- 30 g świeżych drożdży,
- 2 żółtka,
- 3 łyżki cukru pudru,
- 1/3 kostki masła,
- 1 szklanka ciepłego mleka,
- masa serowa*,
- masa makowa**,
- ewentualnie dżem.
Przygotowanie:
Do miski przesiać mąkę, w środku zrobić zagłębienie do którego wykruszyć drożdże, zasypać je cukrem i zalać połową szklanki mleka. Odstawić na około 15 minut, aż zaczyn drożdżowy wyrośnie.
Masło roztopić i odstawić do ostygnięcia.
Do miski z mąką i drożdżami dodać resztę mleka oraz 2 żółtka. Wyrobić do połączenia składników. Następnie dodać roztopione masło i ponownie wyrobić ciasto, aż do wchłonięcia tłuszczu. Ciasto odstawić do podwojenia objętości, około 30-60 minut.
Po tym czasie ciasto podzielić na 2 części. Rozwałkować pierwszą z nich na prostokąt (30x50 cm), na grubość około 1/2 cm. Na rozwałkowanym placku rozłożyć farsz makowy lub serowy, albo ulubiony dżem. Zwinąć jak roladę i podzielić na około 4-5 kawałków. Każdą powstałą bułeczkę przycisnąć rączką łyżki drewnianej przez środek, tak aby boki z nadzieniem uniosły się w górę. U Doroty możecie zobaczyć jak to ma wyglądać.
Tak przygotowane bułeczki przełożyć na blachę do pieczenia i odstawić ponownie na 30 minut do wyrośnięcia.
Piec w temperaturze 160*C przez około 20-30 minut.
*Masę serową przygotowuję z kostki sera (200g) z dodatkiem żółtka jajka i 1-2 łyżek cukru oraz wanilii.
**Masę makową przygotowuję z paczki mielonego maku (200g), który zalewam szklanką gorącego mleka. Odstawiam do napęcznienia i dodaje posiekane orzechy, płatki migdałów oraz dosładzam miodem.
Smacznego!
Cieplutkie bułeczki na śniadanie? Proszę bardzo i to bez wychodzenia z domu, w taki ponury majowy dzień.
Zrobione bez większego wysiłku, ale przecież o to chodzi w ekspresowej kuchni Nigelli, która była inspiracją do dzisiejszego śniadania.
Polecam podać je z miodem i twarożkiem albo z samym masłem, do tego kakao i nie wychodzimy z łóżka do... do bardzo późnej pory ;-)
Idealny przykład na to co można robić zamiast siedzieć nad pracą licencjacką ;-)
Na około 10-12 sztuk
Składniki:
- 500 g mąki,
- 3 łyżki płatków owsianych,
- 3 łyżeczki cukru,
- 2 łyżeczki sody,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 300 ml maślanki,
- 75 g masła lub margaryny,
- 1 jajko.
Przygotowanie:
W misce połączyć przesianą mąkę, proszek, sodę, cukier oraz płatki. Do tego dodać pokrojone w kostkę masło i rozetrzeć je z mąką (jak na kruszonkę). Po tym dodać maślankę i wyrobić ciasto, ale tylko do połączenia składników. Najlepiej przełożyć je na stolnicę/blat (ciasto podsypywałam płatkami owsianymi górskimi, zamiast mąką).
Z ciasta uformować prostokąt o grubości około 3 cm i przeciąć na 10-12 prostokątów (można również z ciasta wyciąć okrągłe bułeczki za pomocą szklanki lub specjalnej foremki). Każdą bułeczkę posmarować rozkłóconym jajkiem.
Piec 12 minut w temperaturze 220 stopni (piekłam je w halogen oven i niestety, ale po 10 minutach musiałam je przewrócić, gdyż były nie dopieczone od dołu), po tym czasie bułeczki powinny być koloru złoto-brązowego, chrupkie na zewnątrz i mięciutkie w środku (jeśli są upieczone to wydają się leciutki, dlatego warto spróbować podnieść jedną bułeczkę, przed wyciągnięciem całej partii z piekarnika).
Smacznego!
Kolejne śniadaniowe bułki, tym razem w zdrowszej wersji z mąką pełnoziarnistą, odrobiną otrąb i nasion.
Przepis na pewno spodoba się osobą, które dbają o zdrowe odżywianie, są pożywne i świetnie pasują do śniadania na słodko, jak i na słono.
Inspiracja zaczerpnięta z tej strony.
Składniki:
- 300 g mąki pszennej pełnoziarnistej,
- 230 g mąki pszennej typ 650,
- 1 opakowanie drożdży instant (7 g),
- 1 łyżeczka soli,
- 1 łyżeczka miodu,
- 1 łyżka oliwy,
- 350 g mleka (podgrzanego do 45 stopni C),
- 2 łyżki ulubionych otrąb,
- 2 łyżki nasion (siemię lniane, słonecznik, dynia),
- 1 łyżka płatków owsianych.
Przygotowanie:
Mąki przesiać do miski, połączyć z drożdżami, solą i zalać mlekiem. Dodać oliwę, miód oaz otręby i wybrane nasiona, wyrobić ciasto, aż stanie się gładki i elastyczne. Takie ciasto przełożyć do naoliwionej miski i odstawić na 1 godzinę do podwojenia objętości.
Po tym czasie ciasto podzielić na 6 - 8 części i uformować z nich bułeczki, ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawić pod przykryciem, na kolejne pół godziny.
Wyrośnięte bułeczki delikatnie zwilżyć wodą i omączyć, bądź obsypać płatkami/otrębami.
Piec w temperaturze 200 stopni C około 20 minut.
Smacznego!
Po moich pierwszych domowych bułeczkach, które okazały się katastrofą, strasznie bałam się podjąć ponownie to wyzwanie. Do czasu, aż Bisto Mama nie dodała swojego przepisu na bułki śniadaniowe. Przygotowanie: mega proste, smak: inne niż ze sklepu, ale pyszne, bo domowe, fakt jest taki, że najlepiej zjeść je w niedługim czasie po przygotowaniu, gdyż bez dodatków spulchniających itp. nie zachowują tak długo świeżości jak kupne bułki.
Zdążycie je nawet zrobić wstając jakieś pół godziny wcześniej rano, tak aby na śniadanie mieć pyszne i ciepłe bułki.
Składniki:
- 380 g mąki pszennej,
- 30 g drożdży świeżych,
- 3/4 szklanki ciepłej wody,
- 3 łyżki oliwy,
- 1/2 łyżeczka cukru,
- 1 1/2 łyżeczki soli.
Przygotowanie:
Do miski wsypać przesianą mąkę, wydrążyć w niej dołek do którego pokruszyć drożdże, posypać je cukrem oraz zalać wodą. Misę przykryć ściereczką i zostawić na około 15 minut, aż drożdże "ruszą".
Po tym czasie dodać resztę składników (oliwę oraz sól) i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto i zostawić je ponownie na 15-20 minut do wyrośnięcia.
Po 20 minutach z ciasta uformować bułeczki, ja zrobiłam 4 większe, ale bez problemu można zrobić 6 mniejszych. Gdy będą gotowe posmarować je pędzelkiem wodą i oprószyć mąką lub zamiast wodą, rozkłóconym jajkiem i obsypać nasionami (dynia, siemię, słonecznik). Górę naciąć ostrym nożem.
Odstawić, pod przykryciem, do ponownego wyrośnięcia na 15 minut.
Piekarnik rozgrzać do 190 stopni C i piec bułeczki około 20 minut.
Smacznego!